Archive for Luty, 2010

posted by admin on lut 18

Odgłosy nieodbieranych telefonów oznajmiały kolejny pracowity dzień w firmie młodego małżeństwa.

- Kochanie to jest to nowe zlecenie z Pragi. Musimy je załatwić do końca miesiąca, bo to nasz nowy partner – wtrącił zamyślony Tomek do swojej żony Agnieszki.

- No, tak, no…a ten kontrakt z firmą dostawczą z Johannesburga? To dla nas ważna firma. Ma świetne rozeznanie w rynku lokalnym i dostarcza bardzo dobre i tanie towary – zauważyła niespokojnie Agnieszka.

- Widzisz! Zapomniałem o tym dostawcy. Nie ma wyjścia. Musisz jechać do Afryki. Ja muszę dograć ten kontakt w Pradze, bo to nowy partner – szybko skalkulował Tomek.

- Ależ kochanie, ale…czy ja sobie poradzę, nie znam tego miejsca , tak jak Ty – odparła zaniepokojona brunetka.

W ostatnim okresie Tomek oraz Agnieszka mięli wiele pracy. Głównie za sprawą afrykańskiego partnera , który dostarczał po korzystnej cenie towary, co następnie umożliwiało korzystne rozprowadzanie ich dalej. Małżeństwo jednogłośnie przyjęło, że trzeba tam jechać i dopilnować wielu rzeczy. Tomek musiał jechać do Pragi i negocjować zapisy umowy z nowym kontrahentem. Agnieszka została wystawiona na ciężką próbę. Read the rest of this entry »

posted by admin on lut 18

Olga była zgrabną, drobniutką kobietką, była od 8 lat żoną mojego kolegi. Nie zwracałem na nią specjalnej uwagi, choć przyznaję, że zachowywała się dość dziwnie. A to niby przypadkiem ocierała się o mnie, łapała mnie za tyłek, gdy nikt nie widział, lub robiła dziwne miny. Spotykaliśmy się dość często, ponieważ z jej mężem Pawłem łączyły nas wspólne interesy.
Była upalna letnia sobota, około 13 przyjechał Paweł z Olgą, ze zdziwieniem stwierdziłem, że prowadziła Olga. Po chwili wiedziałem, dlaczego, Paweł był nieźle wstawiony, ale mimo to zaczął domagać się zimnego piwa i to w dużej szklance. Moja żona Baśka, szybko pospieszyła z dużą szklanką pilsnera. Paweł koniecznie chciał mieć partnera do picia, więc natychmiast namówił moją żonę. Wiedziałem, że dla niej źle się to skończy, bo piła już wino a mieszanie trunków kończyło się szybkim upiciem i kacem okropnym.
Ja zacząłem szykować mięso do pieczenia, wszystko było przygotowane na tarasie – zastawiony stół, przy którym usiedli goście i moja żona, a na trawniku obok rozpalony grill, który ja obsługiwałem. Paweł głośno rozmawiał z moją żoną, siedzieli vis-a-vis i pili już kolejne piwo, to Olga im napełniała szklanki sama pijąc wodę z lodem. Spojrzałem na nią i chciałem zaprotestować, wiedząc, że moją Baśka zaraz zaśnie przy stole albo będę się z nią musiał szarpać niosąc ją do sypialni. Ale ona uniosła brwi, uśmiechnęła się znacząco i rozsunęła kolana. Kusa mini spódniczka odsłoniła jej gołą cipkę.
- Aż mnie ssie w środku tak mi się chce… Dawaj no tu gorący kawał mięsa. Olga wysunęła talerz przed siebie i oblizała wargi.
Nie miałem wątpliwości, czego ona chce. Skoro sprawy tak się mają, spytałem Pawła czy nie chce kieliszeczka na apetyt. Oczywiście chciał, moja Baśka również. Upał wzmagał się i mocny alkohol był niewskazany dla mojej żony, dla zasady zaprotestowałem, ale oczywiście Paweł natychmiast stanął w obronie mojej dyskryminowanej kobiety i aby stało się ich woli zadość wypili po dwa kieliszki nalewki. Read the rest of this entry »

Kurwy blog Seks blog Erotyka blog Porno blog amatorki Mamuśki blog Sex blog Sex filmy blog Fotoblog porno Blog sex Cipki blog Dupy Sexi dupy